Pokoj zdecydowanie nie jest horrorem - straszak(i) sa bardzo przewidywalne. Zagadki mimo prawidlowego rozwiazania nie uruchamiaja sie, przez co stracilysmy polowe czasu myslac, ze robimy cos zle. Pani widzac, ze mamy w reku ostatni kluczyk i brakuje nam 2-3 minuty do ukonczenia pokoju zakonczyla rozgrywke. Rozumiem, ze pokoj trzeba przygotowac na nastepnych graczy, lecz wczesniej widzac, ze konczy nam sie czas nie dostalismy zadnej doslownej wskazowki ani informacji o czasie (a do drugiego pokoju biegac raczej nie bedziemy). Pani widocznie zestresowana, lecz w jej "kanciapie" widac bylo druga osobe. Mam strasznie mieszane uczucia co do tego ER 😕